Sytuacja zawodowa kobiet w Polsce jest dziś lepsza, niż 10 lat temu – uważa większość Polaków uczestniczących w badaniu Pracuj.pl. Jednak panowie i panie różnią się znacznie w ocenie sytuacji zawodowej obu płci – np. równości szans, poziomu napięć zawodowych, obciążenia obowiązkami obu płci czy zasadności parytetów. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety wciąż często myślą o sobie stereotypami. Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet sprawdzamy, jak przedstawiciele obu płci oceniają swoją sytuację na rynku pracy.

W (równym) środowisku pracy

8 marca przypada 111. rocznica ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet. Od samego początku jego ważną intencją było wzmacnianie pozycji pracujących kobiet i przypominanie o równości pracowników bez względu na płeć. Jak obecną sytuację pań na rynku pracy postrzegają aktywni zawodowo Polacy? Z okazji zbliżającego się święta zapytaliśmy o to respondentów uczestniczących w badaniu Pracuj.pl „Polacy w środowisku pracy”. Co ważne, nie zapomnieliśmy też o wyzwaniach zawodowych mężczyzn – również mierzących się z codziennymi trudnościami. Dzięki temu badania przynoszą sporo ciekawych, mniej oczywistych spostrzeżeń dotyczących rynku pracy.

 

Coraz lepiej, choć daleko do równości

Według badań Pracuj.pl większość Polaków jest zgodna co do opinii, że sytuacja zawodowa kobiet jest dziś lepsza, niż jeszcze dekadę temu – twierdzi tak 6 na 10 badanych. Różnice między opiniami kobiet i mężczyzn są tu bardzo niewielkie. Nieco większy rozdźwięk zaobserwować można w przypadku oceny sytuacji zawodowej panów. O tym, że przez dekadę się poprawiła, wyraźnie częściej przekonane są kobiety (51%) niż mężczyźni (45%).

Lepsza sytuacja zawodowa nie oznacza jednak wciąż równości. Wiele pracujących kobiet uważa, że nie są traktowane w środowisku pracy na równi z mężczyznami. 42% respondentek nie zgodziło się ze stwierdzeniem, że obie płcie mają obecnie równe szanse w życiu zawodowym – to znacznie więcej, niż w przypadku mężczyzn (24%).

Wyniki badań Pracuj.pl pokazują, że wiele kobiet wciąż ma poczucie nierówności na rynku pracy. Tylko 1/3 naszych respondentek uważa, że szanse kobiet i mężczyzn na rynku pracy są równe. Mężczyźni znacznie częściej postrzegają je w ten sposób. Połowa respondentów zadeklarowała, że obie płcie mają w życiu zawodowym takie same szanse. Kiedy schodzimy na poziom bardziej szczegółowy, kobiety i mężczyźni są bardziej zgodni. Około 60% respondentów i respondentek uważa, że bez względu na płeć są tak samo traktowani przez przełożonych i mają takie same szanse na awanse czy podwyżki. Jest jednak 40-procentowa grupa badanych, którzy i które dostrzegają nierówności w swoich miejscach pracy – komentuje Małgorzata Skonieczna, ekspertka ds. badań kandydatów w Grupie Pracuj.

Parytety – rozwiązanie, które dzieli

Jak zauważa ekspertka, panowie i panie nie różnią się od siebie znacząco w ocenie równego traktowania obu płci przez przełożonych (58% zgadzających się), a także równego dostępu do awansów i podwyżek (54%).

Niepokojący jest natomiast odsetek osób, które nie zgadzają się ze stwierdzeniami dotyczącymi podobnych szans obu płci. Czy odpowiedzią na te wyzwania mogą być parytety? Tu zaobserwować można znaczące różnice w ocenie ze strony przedstawicieli obu płci. Panie odnoszą się do nich ze znacznie większym entuzjazmem od panów, choć również wśród nich zwolenniczki nie stanowią przeważającej większości. 58% pań popiera parytety płci na stanowiskach kierowniczych, a 48% – w trakcie selekcji kandydatów do pracy. Dla porównania wśród mężczyzn w obu przypadkach jest to mniej niż 4 na 10 badanych.

Jak zauważa dr Monika Sońta, ekspertka Katedry Zarządzania w Społeczeństwie Sieciowym na Akademii Leona Koźmińskiego, parytety jeszcze przez długi czas będą budzić kontrowersje. Jednak według różnorodnych rynkowych analiz stopniowe wprowadzanie parytetów może przynosić realne korzyści dla firm.

Regularne raporty dotyczące parytetów i wzrostu różnorodności w organizacjach przygotowuje choćby np. Deloitte. Pokazują one, że obecność kobiet w zarządach wpływa pozytywnie na wyniki finansowe firmy oraz na wzrost poziomu innowacyjności w organizacji. Dodając to tego często wdrażany przez menedżerki styl zarządzania oparty na zaufaniu można dostrzec, że włączanie pań w podejmowanie decyzji biznesowych oraz zapraszanie ich do projektowania kolejnych działań w „nowej normalności” jest korzystne dla firm – komentuje dr Monika Sońta.

Stereotypy i sprzeczne oczekiwania

Czy płeć może mieć wpływ na predyspozycje do wykonywanych zawodów? Niewątpliwie kobiety i mężczyźni uzupełniają się kompetencyjnie w miejscach pracy. Jednocześnie jednak twierdzenia o predyspozycjach wynikających z płci bywają nośnikiem stereotypów. Ujawniają także różnice w postrzeganiu sytuacji przez panie i panów. Na przykład, respondentki częściej od panów uważały kompetencje miękkie za domenę kobiet (53%, przy 42% mężczyzn). Respondenci natomiast częściej uważali, że to panowie lepiej nadają się do wykonywania zawodów technicznych (44% mężczyzn i 32% pań).

Panie muszą mierzyć się ze stereotypami. W oczach panów z kolei pojawia się inny problem – mierzenie się z trudnymi oczekiwaniami. Część ekspertów i psychologów zwraca uwagę, że zmiany kulturowe nakładają na mężczyzn dodatkową presję, związaną z nowymi rolami i oczekiwaniami społecznymi. Respondenci Pracuj.pl płci męskiej zwracają uwagę na fakt, że w miejscach pracy często oczekuje się od nich jednoczesnej stanowczości i empatii, nieraz w tym samym czasie. Z takim twierdzeniem zgadza się 57% badanych mężczyzn i znacznie mniej, bo 40% kobiet. Dla sporego odsetka panów taka sytuacja sprawia trudność.

Stres i płeć w oczach Polaków

Stres w pracy dotyka wszystkich pracowników – bez względu na płeć. Odmienne są jednak wyobrażenia na temat tego, która płeć lepiej sobie z nim radzi. Co ciekawe, choć najwięcej respondentów nie dostrzega w tym obszarze różnic, przedstawiciele obu płci wskazują często… na samych siebie. Kobiety (35%) częściej niż mężczyźni (14%) uważają, że to one lepiej radzą sobie z nerwami w pracy. Z kolei mężczyźni (33%) częściej niż kobiety (18%) są zdania, że są bardziej odporni na stres w życiu zawodowym.

Temat stresu zyskuje szczególnie na znaczeniu w obliczu pandemii COVID-19. W ostatnim roku najmocniej doskwierała pracującym Polakom myśl o utracie pracy (36%) oraz strach przed pogorszeniem się kondycji firmy (również 36%) – taką opinię wyrazili respondenci w badaniu Pracuj.pl „Polacy w środowisku pracy”. Stresogennymi czynnikami, bez względu na płeć, są także: odmowa przyznania podwyżki lub awansu, trudności z zachowaniem work life-balance czy konflikty z przełożonym i współpracownikami. Jedynie 22% zatrudnionych uznało, że w ich życiu zawodowym nie ma żadnych problemów.

 

Rodzicielstwo, czyli zawodowe wyzwanie

Pandemia utrudniła życie aktywnych zawodowo rodziców. W badaniu Pracuj.pl przeprowadzonym w II kwartale 2020 roku aż 79% ojców i matek przyznawało, że ma większe trudności z pracą zdalną, niż inni pracownicy. Ich zdaniem osobom bezdzietnym zdecydowanie łatwiej pracuje się na home office.

Pogodzenie obowiązków zawodowych z obowiązkami domowymi, gdy placówki edukacyjne są zamknięte to nie lada wyzwanie. Również w tym przypadku widzimy, że kobiety i mężczyźni są podzieleni w ocenie obciążenia obu płci obowiązkami rodzicielskimi. Wśród panów podobna liczba uważa, że funkcjonowanie na współczesnym rynku pracy jest dużym wyzwaniem dla matek (59%) i ojców (56%). Z kolei wśród pań dysproporcja pod tym względem jest znacznie większa – 63% dostrzega wyzwania matek, 49% – trudności ojców. Jak zauważa ekspertka, ta dysproporcja może wynikać z obciążenia pań wieloma obowiązkami rodzicielskimi zarówno w minionych latach, jak i w czasie pandemii.

Przez ostatnie trzy dekady w Polsce rosły „techniczne” możliwości podejmowania pracy zarobkowej przez kobiety. Pojawiają się też nowe segmenty opisujące styl życia i pracy Polaków, np. DINKs, czyli pracujące, bezdzietne pary. Widok aktywnej zawodowo mamy dla osób z pokoleń Y czy Z jest codziennością, przyzwyczailiśmy się do tego społecznego obrazka. Pytanie, ile to łączenie ról kosztuje same kobiety. Szczególnie widać to w czasie pandemii, gdy to Panie ponoszą najwyższą cenę pracy z domu lub konsekwencje decyzji o zajęciu się domem i ograniczeniu aktywności zawodowej – komentuje dr Monika Sońta.