Trzy rady na dobry początek – niezależnie od tego, jaki projekt chcesz uruchomić:

  1. Nadaj temu, czym chcesz się zająć najwyższy priorytet. Jeśli masz czas, przeznaczasz go na swój projekt. Jeśli masz pieniądze, inwestuj w swoją wiedzę, umiejętności, narzędzia pracy. Nie rozpraszaj się – najpierw priorytet potem cała reszta codziennych obowiązków i zadań.
  2. Szukaj wsparcia – partnera, wspólnika lub bratniej duszy. Kogoś, kto wierzy w Ciebie i Twój projekt, dobrze Ci życzy i trzyma kciuki. Jeśli lubisz działać w pojedynkę, możesz poszukać dla siebie grupy master mind, w której będziesz dostawać wsparcie, wymianę doświadczeń i inspirację.
  3. Wybierz sobie to, czym chcesz się zająć, odwołując się do swoich pasji. Nie kalkuluj i nie idź za głosem życzliwych. Podążaj za swoją intuicją i spełniaj marzenia.

 

Mój pomysł dotyczący wspierania w tworzeniu strategii marketingowych zrodził się z obserwacji studentów i kursantów szkoleń coachingowych. Od 10 lat zajmuję się uczeniem przyszłych coachów. Obserwuję niesamowite postępy, które robią kursanci i studenci. Widzę, jak rozwijają swoje talenty, odkrywają tożsamość zawodową i mają świetne pomysły na to, kogo na sesje coachingowe zapraszać, jak te sesje realizować, czemu mają one służyć.

Później realizuje się jeden z dwóch scenariuszy: absolwent fantastycznie sobie radzi, określa swoją specjalizację, komunikuje ją w piękny sposób, zapraszając klientów, a po pewnym czasie zyskuje rozpoznawalność. I to jest dla mnie źródłem wielkiej satysfakcji i radości. Natomiast  w drugim scenariuszu główną rolę gra brak umiejętności, pomysłu lub strategii, co skutkuje porażką, czyli brakiem klientów. Dzięki tej obserwacji powstał mój pomysł uczenia marketingu właśnie. Osoby, które wybierają zawód coacha, często chcą wspierać innych. To jest ich pasja, misja. Etap, na którym trzeba pokazać światu, co oferują, bywa dla nich trudny. Wtedy trzeba się bowiem pokazać, stanąć na arenie i ogłosić „Jestem, mam coś wartościowego do zaoferowania”.

To czego uczę,  jest w pewnym sensie uniwersalne w świecie różnych usług, nie tylko coachingowych. Potrzebujesz określić, komu chcesz swoje usługi zaoferować, poznać swojego klienta i jego potrzeby. Poszukać, dla kogo to, co masz do zaoferowania, może być wartościowe. Dopiero potem możesz szukać sposobu na to, jak doprowadzić do waszego spotkania.

Dobrze jest zrobić sobie ćwiczenie: wypisać różne osoby lub grupy osób, dla których to, co oferujemy, może być wartościowe. Potem z tej palety wybrać tę jedną, od której warto zacząć. I spojrzeć na swoją ofertę z tej perspektywy: czy ta oferta jest zrozumiała? czy jest ciekawa? czy ma znaczenie? Co jest w niej wyjątkowego?

Żmudna robota? Dobra informacja jest taka, że tworząc strategię marketingową, można mieć wsparcie, można się tego nauczyć, można znaleźć sobie pomocników, którzy się na tym znają. Jednak to, co najważniejsze, zależy od Ciebie – od Twojej cierpliwości i konsekwencji w działaniu.

Powodzenia!

Kaja Kozłowska!

www.marketingdlacoacha.kajakozlowska.pl