Jak wyglądałby świat bez kobiet? Znamy taki świat z historii wojen. Jest to świat przesiąknięty władzą, zdobywaniem i zabijaniem. Świat, który dąży ku zagładzie i samounicestwieniu.

A jak wyglądałby świat korporacji pozbawiony kobiet? Jakie wartości by w nim dominowały? Pozycja w hierarchii, zysk i konkurowanie o wpływy. Byłaby to nadal wojna, tyle że rozgrywana w eleganckich koszulach i bez przemocy fizycznej.

Czyj to pomysł?
Od 25 lat pracuję w świecie korporacji. Początkowo wewnątrz, zaś od ponad 15 lat jako niezależny coach. Będąc coachem, pracowałam z setkami kobiet, które wspierałam w ich rozwoju. Były to zazwyczaj kobiety wysoko postawione w hierarchii korporacji, wyraziste, silne. A jednak od większości z nich słyszałam tą samą, ciągle powtarzaną historię. Siedzę na spotkaniu zarządu firmy. Liczebnie dominują mężczyźni. Dyskutujemy o złożonym problemie. W mojej głowie pojawia się pomysł na rozwiązanie. Zabieram głos i przedstawiam to rozwiązanie. Nikt z obecnych nie podchwytuje mojego pomysłu. Po niedługim czasie dyskusji ten sam pomysł zgłasza jeden z mężczyzn obecnych na spotkaniu. Pomysł zostaje natychmiast podchwycony. Po uczestnikach spotkania przechodzi cichy szelest uznania. Po krótkiej dyskusji pomysł zostaje przyjęty i zapada decyzja o wdrożeniu go w życie. A ja siedzę w niedowierzaniu.
Kobiety pytają mnie, co robią nie tak. Czy mówią za cicho? Czy niewystarczająco miejsca zajmują swoim ciałem i gestykulacją? Czy w niewłaściwy sposób formułują swoje wypowiedzi? A może nie tak się ubierają?

Odpowiedź na te pytania znalazłam w Biblii, studiując życiorysy trzech kobiet: Judyty, Estery i Rut. Jeśli tak jak ja kiedyś, masz wyobrażenie, że kobieta biblijna to kobieta cichej natury, uległa i skromnie się nosząca, to jeszcze nie poznałaś opowieści opatrzonych tymi trzema kobiecymi imionami. Te trzy bohaterki to mistrzynie strategii, koneserki swojej kobiecej urody i guru wywierania wpływu. Judyta to piękna wdowa, gotowa podstępem skrócić o głowę wodza armii, który nastaje na jej rodzinne miasto. Estera to wyjątkowa kobieta, która wywołuje zachwyt i ocala przy tym świat, posyłając wroga na szubienicę. Rut, nazywana kobietą miłości, poprzez swoją wierność przemienia się ze strumienia w rzekę. Opowieści o tych kobietach to symboliczne historie, ale ich przekaz jest nadal bardzo aktualny. Oto siedem wspólnych cech kobiet, które wsławiły się, poprzez swój wpływ, na świat i tym samym wytyczyły kanon kobiecej mocy.

Niezależność.Nie potrzebuje niczyjej akceptacji. Jej przekonanie o swojej wartości własnej nie zależy od tego, czy inni aprobują jej wybory. Niezależna od nastrojów otaczających ją ludzi. Nie szukająca akceptacji własnej misji czy stylu działania. Świadoma wartości, którymi się kieruje, a co za tym idzie, władająca refleksem w ciętej ripoście. Postępująca zgodnie z jej wewnętrznym kodeksem, a nie tak jak inni od niej oczekują. W tym również mężczyźni.

Piękno. Czy stałaś kiedyś obok kobiety, której klasa cię onieśmielała? O takim pięknie tutaj mowa. O autorytecie bijącym z postawy i stroju. O kobiecym pięknie wydobytym i podkreślonym, które mówi: tak dobrze jest być kobietą. Wiara w siebie widoczna w każdym detalu ubioru i ozdób. Świadomie korzystająca z atutów, którymi została obdarzona przez matkę naturę. I nie mówię tu tylko o seksualności, ale o mocy bijącej przede wszystkim ze spojrzenia i wyrazu twarzy. W twarz takiej kobiety można się wpatrywać całymi dniami i nie mieć dość. Nie wahaj się być królową.

Siła. Połączona ze swoim instynktem i działająca bez wahania i bez strachu. Pełna determinacji i przekonana o swojej sprawczości. Klarowna co do swojej roli w świecie. Nie szukająca źródła swojej siły w mężczyznach, ale korzystająca z własnej siły. Nie rywalizująca z mężczyznami poprzez swoją męskość, gdyż agresywna kobieca siła też może nieść zniszczenie. Świat, w którym kobiety przyjmują inne role, jest nadal światem bez kobiet. Czy można emanować siłą bez popadania w agresję? Można!

Przebiegłość. Aby pomóc mężczyźnie spojrzeć z innej perspektywy, często nie wystarczy… przedstawić inną perspektywę. W wielu przypadkach potrzebny jest chytry plan. Spryt wynikający z wnikliwej obserwacji. Dotarcie do mężczyzny drogą, która jest widoczna tylko dla uważnej i empatycznej obserwatorki. To wymaga zaufania kobiety do samej siebie. Budzenia się codziennie z myślą: ufam sobie. To wymaga kontaktu z głębią swoich trzewi.

Mądrość serca. Połączenie emocji i intelektu kobiety. Dostęp do mądrości, która płynie tylko z otwartego serca. I łączenie serca z intelektem. Nieokiełznane kobiece emocje nie budują autorytetu. Dzikie emocje często wynikają z puszczonych wodzy wyobraźni. Jaką historię tworzę w swojej głowie? Czy to jest prawda? A jakie są fakty? Tworzenie przestrzeni w swoim kalendarzu i domu na analizowanie rzeczywistości, łączenie różnych obserwacji w myślenie koncepcyjne. I łączenie tego z uważnością na każde poruszenie serca.

Miłość. Kobieta jako dom dla całej społeczności, firmy, nacji. Ta, która niesie skryte pragnienia ludzi, którzy pokładają nadzieję w jej kobiecym przywództwie. Kobieta jako źródło harmonii, jedności i empatii. Zaprowadzanie pokoju pomiędzy skonfliktowanymi stronami. Męski świat to świat rozłamów. Misja kobiety to bycie oliwą, która naoliwia. Dzięki jej umiejętności harmonizowania mogą sprawnie działać całe systemy, procesy i struktury. To ona sprawia, że to, co kanciaste działa gładko.

Wiara w siebie. Klarowność swoich wartości. Refleks w reagowaniu na przekraczanie wartości. Stawianie granic. Ludzie szanują nas tak jak my szanujemy siebie. Potrzebujemy wyraźnie komunikować nasze potrzeby i oczekiwania. Nie liczyć, że zostaną magicznie odgadnięte. Obrażając się na mężczyzn, wchodzimy w rolę małych dziewczynek. Otrzymujemy przeprosiny, ale nie zmianę w zachowaniu, której oczekujemy. Bądź konkretna jak światło lasera.

Niech bycie częścią kobiecego plemienia Cię wspiera i inspiruje
Większość z tych cech pasuje do moich klientek. Zgaduję, że większość z tych cech pasuje również do Ciebie. Być może kilka z nich szczególnie dobrze Cię opisuje. A inni powiedzieliby nawet, że takie jest Twoje logo albo twoja esencja.
Możesz też spojrzeć na te cechy jak na ścieżkę rozwoju. Może czytając ten tekst, poczułaś w pewnym momencie wzmożoną czujność. Może to jest ta szczelina, która sprawia, że w pewnych sytuacjach nie możesz się przebić ze swoimi talentami. Czego chcesz dla siebie więcej? Która z tych jakości wsparłaby cię w tym momencie życia? Więcej zaufania do siebie, więcej momentów na myślenie strategiczne? A może więcej niezależności od nastrojów Twojego szefa czy też więcej uwagi dla Twojego fizycznego piękna? Niech to stanie się Twoją intencją. I niech bycie częścią kobiecego plemienia Cię wspiera i inspiruje.

Lidia Nwolisa – pierwsza w Polsce coach biznesowa akredytowana przez ICF, trenerka biznesu w obszarze przywództwa dla zarządów i kadry zarządzającej. Prowadzi mediacje biznesowe metodą NVC (porozumienie bez przemocy). Współzałożycielka firmy Coach U, w ramach której pomaga liderom odważnie przewodzić. Prezeska fundacji Porta na rzecz dzieci. Laureatka plebiscytu Superbohaterki Wysokich Obcasów. Prywatnie mama czwórki dzieci.